Zakazy – najgorsza metoda odchudzania

Opublikowane przez Paulina Wójtowicz w dniu

Badania naukowe potwierdzają, że zakazy i restrykcyjne ograniczenia dietetyczne przynoszą odwrotny efekt do zamierzonego – stają się źródłem problemów z odchudzaniem, a nie ich rozwiązaniem.

Paradoks zakazów

Rezygnacja z ulubionych produktów i tworzenie nieskończonej listy zakazanych produktów utrudnia stosowanie zdrowej diety. Przestrzeganie zakazów żywieniowych wymaga wzmożonego myślenia o nich – starając się nie jeść czekolady, myślimy ciągle o… niejedzeniu czekolady. Wysiłek związany z tłumieniem myśli i konfliktem wewnętrznym (pomiędzy tym, co zakazane, a tym, na co mamy ochotę) doprowadza do przejadania się, fiksacji na punkcie jedzenia, irytacji i efektu jojo.

Naukowcy zwracają uwagę, że wyższy poziom ograniczeń dietetycznych jest związany z większym efektem jojo – restrykcyjna dieta staje się przyczyną problemów z odchudzaniem.

Wykazano, że osoby stosujące restrykcyjne diety postrzegają pożywienie jako „zakazany owoc” i są zaabsorbowane pożywieniem, którego próbują sobie odmówić.

Może ciasteczko?

W 2002 roku badacz Urbszat wraz z zespołem postanowili sprawdzić, jak wpływają na nas zakazy dietetyczne. Zebrali grupę kobiet – połowa uczestniczek została poinformowana, że wkrótce przejdą na niskoenergetyczną dietę i otrzymały ogromną listę zakazanych produktów. Druga połowa nie miała przechodzić na żadną dietę. Następnie każda uczestniczka przychodziła ocenić smakowitość ciasteczek (które figurowały na liście jako zakazane). Eksperymentator mówił: „mamy ich pełno, jedz ile chcesz!” i wychodził z pokoju na 10 minut. Talerze ze znikającymi ciasteczkami zostały skontrolowane – okazało się, że kobiety, które są w błędnym kole wiecznego odchudzania się i w dodatku mają przed sobą wizję nadchodzącej diety pełnej zakazów spożyły najwięcej ciasteczek!

Syndrom ostatniej wieczerzy

Świadomość, że od jutra przechodzisz na dietę, a wszystkie Twoje ulubione produkty trafią na listę zakazanych, sprawia, że chcesz najeść się na zapas. To zjawisko nazywa się syndromem ostatniej wieczerzy i jest charakterystyczne dla osób, które mają niewłaściwe podejście do zdrowych nawyków żywieniowych, żyją w przekonaniu, iż zdrowy styl życia wiąże się z koniecznością spożywania niesmacznego jedzenia i całkowitej eliminacji ulubionej pizzy.

Dietę opartą na restrykcyjnych zakazach można porównać do wstrzymywania oddechu. Jeśli wstrzymujesz powietrze, prędzej czy później weźmiesz gwałtowny wdech – to naturalny mechanizm obronny.


Bibliografia:

Traci Mann, Why do dieters regain weight? Calorie deprivation alters body and mind, overwhelming willpower. American Psychological Association, 2018.

Urbszat, D., Herman, C. P., & Polivy, J. (2002). Eat, drink, and be merry, for tomorrow we diet: Effects of anticipated deprivation on food intake in restrained and unrestrained eaters. Journal of abnormal psychology, 111(2), 396.

Juruć, A., & Bogdański, P. (2010). Otyłość i co dalej? O psychologicznych konsekwencjach nadmiernej masy ciała. In Forum Zaburzeń Metabolicznych (Vol. 1, No. 4, pp. 210-219).

Ogden, J. (2010). Psychologia odżywiania się. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Ogińska-Bulik N. Psychologia nadmiernego jedzenia. Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2004

Herman, C. P., i Polivy, J. (1983). A boundary model for the regulation of eating. Psychiatric Annals, 13, 918-927.

Polivy, J. (1996). Psychological consequences of food restriction. Journal of the American dietetic association, 96(6), 589-592.

Kategorie: ARTYKUŁY

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.